piątek, 9 czerwca 2017

U.R.O.K XXIII edycja, pechowa czy udana?

Hej,
czerwiec zaczął się bardzo pudełkowo, 
czas kupić kolejną szafę na kosmetyki, tak stwierdził mój maż.
Cóż, ostatnio sporo kosmetyków mi przybyło ale mnie to wcale nie martwi :)
Dziś opowiem Wam jak to się stało, że kupiłam UROK, zapraszam


W mojej skrzynce emailowej co rusz super, hiper oferty, mniej, bardziej interesujące, tak było tym razem. 
Większość otwieram i ląduje w koszu, jednak tym razem kliknęłam z czystej ciekawości na link, który przekierował mnie na stronę gdzie się okazało mam rabat 100% , wow. Aż grzechem byłby nie skorzystać, to skorzystałam. 
Bo wiecie jaki jest największy grzech kobiety??
Grzech nie kupić haha
Za całość zapłaciłam 0 złotych!!!
Takie zakupy to ja rozumiem. 
Tym sposobem 13 edycja już na starcie okazała się szczęśliwa.
 Szybkość dostarczenia przesyłki też mnie zdziwiła, za dwa dni listonosz był już drzwi!

Co znalazłam wewnątrz?
Już pokazuję:




Całkiem sporo kosmetyków, jest coś do makijażu, trochę pielęgnacji, takie mieszanki najlepsze.
Teraz jak tak patrzę na zawartość, mam mętlik w głowie... bo wydaję mi się że oliwkę Ness wyjęłam właśnie z tego pudełka, pewności nie mam. Pisze na niej próbka nie jest przeznaczona do sprzedaży, więc możliwe że to jakiś dodatek. 

Bardzo ciekawią mnie nowości marki O2skin do trafienia były 3 wersje, moja to krem tlenowy głęboko nawilżający na dzień. Cena tego mazidła to podobno około 169 złotych!

Mgiełki Tutti Frutti uwielbiam, w zeszłym roku miałam gruszkową, teraz trafiłam na papaje, która już podbiła moje serce.  Cena około 10,50.

Golden Rose i baza pod pomadkę, nie miałam przyjemności jej jeszcze używać, jednak chętnie skorzystam i zobaczę co to za cud techniki :D Cena około 14,90

Pilnik Ness, odlepiany 6w1, ciekawe rozwiązanie ;) Cena około 5,49

Mascara Glam&Doll Catrice, jak to już kiedyś mówiłam tuszy nigdy dość :P Cena 16,99

 Bioteq, tutaj mieliśmy dwa warianty kojący sztyft po ukąszeniach owadów ( szkoda, że go nie trafiłam, bo komarow cała plaga) mam sztyft ochronny przeciw obtarciom też na plus. Cena 14,50

Efektima, serum antycellulitowe, ostatnio chętnie sięgam po takie produkty, więc na duży plus. W pudełku mamy mini opakowanie 


Cóż mogę powiedzieć, całość bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, serio. większość, a raczej wszystko chętnie przetestuję. 
No i jeszcze jak na pudełko za darmoszkę, to całkiem fajnie.
Nie mogę się również doczekać urodzinowego, czerwcowego shinybox'a...  

Miłego wieczoru bez kąsających komarów ;) wypatrujcie dziś jeszcze wyników konkursów ;) 
pa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...