czwartek, 27 kwietnia 2017

Sephorabox. Czyli Co Mnie Skusiło?

Hej, 
jak już wspomniałam na fb chciałam dużo... narobić zdjęć, postów, paznokci NIC z tego nie wyszło :D
Jak zawsze, to coś zaginęło, co słabe światło to coś... nawet paznokcie mam gołe :D Taka niemota życiowa ze mnie haha
By przełamać tą złą passę post pisany na świeżo, tym razem co skusiło mnie na zakupy w Sephora?
Zapraszam. 


Zakupy w Sephora kusiły od dawna, zwłaszcza wtedy gdy pojawiał się jakiś  beautybox dodawany do zakupów. Dlaczego wcześniej nie kupiłam, bo zawsze za długo myślałam :D Tym razem gdy dostałam info na @ brałam się za zakupy.
 Całość widać do góry, co sobie sprezentowałam?


Ostatnio mam fazę na maski wszelakie, jednak te w płachcie rządzą wiec mam ślimakową oraz z zieloną herbatą ;) Dodatkowo skusiłam się na nowość Skin Food kokosową maskę, jak ona nieziemsko pachnie <3 kokos, kokos i jeszcze raz kokos!
KLIK MASKA   dziś koniecznie robię sobie SPA                                                                                      Coś do makijażu, dawno temu miałam bazę pod makijaż Benefit, tym razem skuszona ładnym opakowaniem wzięłam taki secik. Ruda mnie skusiła ale jest urocza. Zdziwiłam się bo opakowanie nie jest z tektury, tylko metalowe. 
Regularna cena to 189 złotych, ja kupiłam nią za około 90. Dziś widziałam, jest 10 złotych droższa i to na wyprzedaży... ahhh te promocje :D Trzeba uważać i bacznie wszytko obserwować, żeby nie zostać nabitym w butelkę.


Wewnątrz mini zestaw do makijażu. Chyba przyszedł czas żeby kupić dużą bazę. 



Tutaj już sprawca całego zamieszania czyli box kpop z 5cioma kosmetykami, są to głównie miniatury, jednak nie żałuję. Są to kosmetyki azjatyckie, możliwe że skusze się na pełnowymiarowe, bo już kuszą. 
Co wewnątrz?


Mamy:
* Maska normalnej wielkości  Tony Moly, jest to maska złuszczająca, gdzie piana tworzy się na skórze po jej nałożeniu. Produkt o pojemności 18 ml

* Krem Erborian, który koryguje niedoskonałości, rozświetla, wygładza cerę, to ta maleńka tubka, pojemność 5ml

* Krem nawilżający Dr.Jart+ , jego opis brzmi bardzo zachęcająco, mocno nawilża i odświeża, a pachnie pięknie. Tutaj jest to większa miniatura, pojemności 30 ml

* Masło do ciała, Too Cool For School, myślałam, że będzie to jakiś dziwny maziaj... a używanie to czysta przyjemność  o cudownym zapachu nie wspominając. Szkoda, że pełna wersja kosztuję ponad 100 złotych
 ;( Tutaj mamy opakowanie 10g

* Skin Food oferuję nam cukrowy peeling do twarzy, znów zapach mnie zdominował. Jest to produkt do ciała jaki i twarzy. Opakowanie 10 g


Dodatkowo  zabawne naklejki,a na odwrocie pandy mamy opis kosmetyków  z boxu. 
Szybko, sprawnie i bez problemu!

Cóż pozostaje czekać na kolejne tak urocze pudełeczko ;)

Jeszcze tak w trącę, nie wiem czy to efekt mojej pielęgnacji czy coś, jednak ostatnio Pani ekspedientka nie chciała sprzedać mi likieru, sądząc że mam mniej niż 18 lat haha Ależ mnie odmłodziła, jak ja za rok już 30 szoook!
Więc, wiecie odpowiednia pielęgnacja to podstawa haha

Jak Wam się podoba?
Kto się skusił?

Miłego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...