sobota, 3 września 2016

CuteBox - Wrzesień 2016.

Witajcie,
słoneczny, letni weekend, zapraszam na kolejny pudełkowy post.
Tym razem CuteBox.



Notka miała być wczoraj, jednak organizm odmówił posłuszeństwa_ migrena.
Męczyłam się z nią już czwartkowej nocy, cały piątek i na całe szczęście puściło dzisiejszej nocy. Przebudziłam się nad ranem, jak nowa. Ostatnio takie mocne miałam w liceum... najwidoczniej powróciły. 

Nie jeden powie oszalała z tymi pudełkami, chciałam przetestować większość dostępnych i wybrać te naj... dziś przyszła pora na Cute. Jest to już trzecie pudełeczko, pojawili się całkiem nie dawno, cieszą się dość sporym powodzeniem, a jak sprawdziło się u mnie?

Już opowiadam. 


Wrześniowa edycja nosiła miano GLAMOUROUS, sympatyczne i urocze pudełeczko z zewnątrz. Bardzo spodobała mi się jego forma. Mały podarek, ładnie zapakowany, z bilecikiem, wielką kokardą- jestem na tak!

A co w środku?


Dzieję się dużo, jednak tak na 100% zadowolenia nie ma, brakło mi czegoś CUTE... wzbogaciłabym to pudełko jakimiś gadżetami, takie moje skromne zdanie.
Są ciasteczka, nie powiem smaczne, są umilacze czasu, kosmetyki.


Na pierwszy ogień idzie pomadka, ostatnio lubuję się tylko w matach, miła odskocznia od nich. Spodobał mi się kolor, nasycony, mocny ale nie krzykliwy, take bordo ;P MAYBELLINE COLOR SENSATIONAL 553. Sama bym mnie nie zainteresowała, mam i nawet fajnie.


 Krem do rąk, tych mam już zapasa na jesień i zimę :D Więcej nie chcę. Tym razem TOŁPA BOTANIC CZARNA ROŻA. Lubię markę, jednak krem do rąk to nie to :P Wielkiej miłości nie będzie. Sorry. 


 Książka, to lubię w tych pudełkach, sama bardzo rzadko kupuję, mam co czytać... póki co same zaległości :D Tutaj mamy "WOŁANIE GROBU" BECKETT SIMON. Zapowiada się ciekawie.
Świeca zapachowa POLSKIE ŚWIECE , kokosowa- lubię takie słodkości. Miałam już taką, zapach super, gorzej z formą, bo nie wypaliła się do końca, knot nie do podpalenia... mam nadzieję, że wersja  ulepszona. Mam mieszane uczucia, z pewnością zadowolił by mnie jakiś sampler YC ;P taka wybredna ze mnie bestia haha


Próbki, zapach... kremy. 

Tak to się wszystko prezentuję, moja ocena końcowa to 4-, nadrabia forma i ciasteczka- pyszne. 

Mam w planach skusić się na box FIT, jest kolejna odsłona ASIANBOX , ja się tylko pytam jak żyć?!

Miłej soboty Wam życzę, ja spróbuję ogarnąć blogowe zaległości.









17 komentarzy:

  1. Tylko świeca mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety nie byłabym zadowolona z tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przekonuje mnie ten CuteBox :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Słabo z tym boxem :P Na migrenę niedawno polecono mi na blogu lek Migea bez recepty - 4 tabletki kosztują ok. 20-30 zł, ale działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tą serię książek :) Począwszy od Chemii Śmierci, po Wołanie Grobu :) Współczuję migreny :(

    OdpowiedzUsuń
  6. takie sobie to pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie zapakowane :)) Ale rzeczywiście brakuje czegoś "wow" albo "cute" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarna róża z Tołpy ma przepiękny zapach. Pudełko nie zachwyca, dlatego utwierdzam się w przekonaniu, że jednak nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic dla mnie w tym pudełeczku :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wrażenia na mnie niestety nie zrobiło to pudełko 😢

    OdpowiedzUsuń
  11. staram się być na detoksie xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie zawartość też na takie słabe 4.

    OdpowiedzUsuń
  13. zastanawiałam się na jego kupnem ale w sumie dobrze że się nie skusiłam, zawartość jak dla mnie bardzo przeciętna :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...