poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Balsam do Ciała Vaseline Intensive Care

Witajcie,
 czy wiosna już jest? 
Bo mimo tej zieleni, która jest już wszechobecna jakoś tak, zimno ba nawet lodowato. 
Z kubkiem gorącej herbaty, zapraszam na post.
Dziś będziemy się balsamować.




Powiem szczerze bez owijania w bawełnę. .. jeśli chodzi o balsamy jestem strasznym leniem. Pojawia się coś nowego, niby lubię, a za kilka dni leży w kącie i się kurzy- tak kończy u mnie większość balsamów do ciała. 
Wiem, że wiele osób też to ma.

Jest jeden wyjątek, mowa o żółtej buteleczce Vaseline. Jako jedyny będzie zużyty do końca-cud. 

Wizualnie wszystko w normie, plastikowa butelka, zamykanie na "klik", wszystko jak być powinno. W środku biała lekko perłowa maź, ani gęsta ani rzadka taka w sam raz. 


Butelka ma pojemność 200 ml, z dostępnością też nie ma problem, jest w większości drogerii.
Z ceną jest różnie od 8 do nawet 20 złotych, to zależy gdzie kupujemy.

Można powiedzieć balsam jak to balsam, czym tu się zachwycać. Mnie oczarował zapachem delikatny, słodkawy, dość długo utrzymuje się na skórze, tworząc lekko wyczuwalną woń- słodką, nie ma co pobudza zmysły.

Szalenie istotne jest to, że balsam ekspresowo się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, nie brudzi ubrań, a skora jest nawilżona i taka jedwabista w dotyku. 
Sama aplikacja jest bardzo przyjemna, nie jest to taki balsam... ciężki i twardy, że tak to nazwę, tylko świetnie się rozsmarowuję, jak masełko :D

Produkt wydajny, smaruje się nim już dość długo czasem Kubę- bo on ciągle musi się nawilżać AZS - przeklęte daje nam popalić. Pozostało jakieś 1/4 opakowania. 

Co tu dużo się rozpisywać, jest to mój HIT wśród balsamów do ciała, pod każdym względem. 
Kupię ponownie :)

Dla tych co znają się na składach, pokazuję... ja się uczę co i jak, ciężko mi to idzie. Pasują mi różnego rodzaju kosmetyki, naturalne i te drogeryjne... a jak coś nie pasuję ląduję w koszu, bądź dostaję ktoś- zazwyczaj mama. 


Czasami chcę być mądrzejsza niż jestem i staje w sklepie niby analizując skład...
Patrzę się jak sroka w gnat :D 
Na koniec kupuje, jeśli podoba mi się opakowanie, a następnie zapach.
Jak coś jest kokosowe bądź waniliowe biorę bez selekcji. Ot taka głupawka. 

Znacie produkty tej marki?
Ja polubiłam też klasyczna wazelinę ale o tym już niebawem. 


Miłego poniedziałku.




23 komentarze:

  1. Bardzo lubię te balsamy. Dobre nawilżenie, ładne zapachy, przystępna cena :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo kończy mi się mój balsam i mam w planach wypróbować ten :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię i miałam zielony. Z tymi składami to też u mnie różnie, czasem nie odpowiada mi ten naturalny a z delikatnym syfem się sprawdza 😜

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię i miałam zielony. Z tymi składami to też u mnie różnie, czasem nie odpowiada mi ten naturalny a z delikatnym syfem się sprawdza 😜

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy tego produktu, a wyglada dosc fajnie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się kiedyś nad kupnem tego balsamu, ale nie byłam zdecydowana w 100% . Po twojej recenzji przy najbliższej okazji sobie kupię :D :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam go, ale planuję go kupić za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo go lubie! I tez jestem balsamowym leniem;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To dla mnie! Nie lubie tłustej powłoki

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że zapach dość długo się utrzymuje na ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle razy zerkalam już na ten balsam i sa w róznych zapachach ale fajnie,ze piszesz o nim bo teraz wiem,ze moge go kupic!!Dzieki za post

    OdpowiedzUsuń
  12. O miałam juz go ale inny zapach, jednak ten musze wypróbować!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawi mnie ten balsam, a jeżeli działa na suchą skórę i AZS to muszę wypróbować!!... ostatnio też polubiłam się z ich vazeliną, szczególnie na ustach:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam balsam tej firmy w spray'u, bardzo go lubię :D.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tylko wazelinę w domu z tej marki :))

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie te balsamy są niestety zbyt słabe, mam bardzo suchą skórę. jednak ich wazelinka do ust jest bezkonkurencyjna

    OdpowiedzUsuń
  17. A nawet jakoś nie kojarzymy tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam psikany ale ciemną wersję :) u mnie się sprawdził. Tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam psikany ale ciemną wersję :) u mnie się sprawdził. Tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj też tak mam. Zaczynam się balsamować i trwa to kilka dni, a później zapominam o balsamie by za jakiś czas znowu do niego wrócić. Nie mniej swojego ideału jeszcze nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. hej :) obs i licze na to samo :) http://xiuxiu-san.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie miałam przyjemności używać kosmetyków marki Vaseline, jednakże dużo dobrego o nich czytałam. I postanowiłam spróbować, zaskoczyły mnie pozytywnie ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...