piątek, 8 stycznia 2016

Denko Grudnia 2015 , Mini Recenzje.

Hej, 
przybywam z Denkiem grudniowym.
Szkoda, że doba ma tylko  24 godziny, przydałoby się dwa razy tyle, no nic.
 Zapraszam.

Uzbierało się całkiem sporo śmieci, kilka zaginęło, a to sprawką mojego lubego ;/ - jak zawsze.
On nie zrozumie nigdy, że ma nie wyrzucać... i tak poszły opakowania po maseczkach i próbkach ślimakowego kremu.
Trudno, jak ja się ciesze, że jeszcze nie odkrył mojego schowka na "pustaki" ufff

Denko z miesiąca grudnia prezentuje się następująco:


Jak zawsze dużo środków myjących ;)


Tutaj to co najbardziej polubiłam:

Peeling owocowy Tutti Frutti, uwielbiam każdy z tej serii :) Zapach mają nieziemski, no i działają.

Kulka NIVEA za każdym razem kupuje inną i za każdym jestem ulubiona, bardzo mi pasują, dzięki nim nie mam problemu z nieprzyjemnym potem :D Długo kupowałam różne, aż w końcu mam te idealne... teraz mam już inny wariant i tez jestem zadowolona. 

Biały Jeleń płyn do higieny intymnej, moja druga, a może trzecia flaszka ;)
Muszę wybrać się do odpowiedniego sklepu po niego, bo u mnie oczywiście nie ma- jak zawsze. Nie podrażnia to najważniejsze.

Próbka Skin BB różowa, póki co jadę na nich ale już czas zakupić odpowiednią dużą porcję idealnego, jestem w nich zakochana, uwielbiam ślimakowy więc taki nabędę w wersji MAX. 

BeBeauty Japonia, żel pod prysznic z Biedronki, polubiłam go za zapach i drobinki jakie ma- takie maleńkie niebieskie kuleczki. Fajnie pachnie, nie podrażnia i dobrze myje, co najważniejsze nie wysusza skóry. Cena 5 złotych, warto wydać na ten żel.

Yvers Rocher żel kandyzowana pomarańcza, wersja limitowana, szybko go zużyłam, zapach bardzo świąteczny, lubiłam z nim kąpiele. Słodki zapach, dobrze się pienił i mył. Muszę kuknąć czy jeszcze są ;)

Pasta Signal, co z tego że dla dzieci... raz z ciekawości użyłam i podpasowała mi i to bardzo. Smak truskawkowy, coś jak różowa guma Orbit. Mamy już kolejną, tym razem dzieciaki wybrały inny warinat smakowy. 

Fajne ale nie do końca rewelacja:

Żel Planeta Organica, dawno temu powiedziałam, że nie kupię nic o zapachu lasu... bo ja, jako człowiek lasu ma to na co dzień, aż tu wpadł mi w łapki taki jeden- cedrowy. 
Magia wyprzedaży i promocji
"Kupujesz za połowę ceny, coś czego normalnie byś nie kupił " xD
Zapach samego żelu dość przyjemny, taki żywiczny nawet ale w butelce, bo podczas mycia taki męski :D Jeśli chcesz i lubisz, czasem czuć mężczyznę blisko siebie, co lepsze na sobie, to jest to idealny kosmetyk. 
Męski, intensywny, długo go męczyliśmy, chyba nawet menż do końca go nie polubił. Chociaż do nieczego doczepić się nie można, chyba że do zapachu. wygodna butelka z dozownikiem, duża i wydajna.

Szampon Babuszki Agafi, przeciwłupieżowy, cóż mył i tyle, bo jakoś nie przyczynił się do zmniejszenia czy wyeliminowania łupieżu. Ciemny kolor, pienił się średnio... ale ostatnie pół butelki skończyło jako płyn do kąpieli to wtedy pokazał magię piany :D Moje dzieci zawsze znajdą nowe,  odpowiednie zastosowanie jakiegoś kosmetyku.

Płyn micelarny Long 4 Lashes , mam go z paczki, do tego serum do rzęs, które mnie podrażnia. Sam płyn bez rewelacji, zmywa średnio, tyle dobrego że nie uczula, nie szczypie itp. Stosowałam do zmywania makijażu  i z moim malunkami typu panda , średnio sobie radzi.

Co wypadło najsłabiej:

BeBeauty, żel peelingujący Mango, żel jak żel, ma drobinki,ściera średnio ok. Zapach niby ekstra owoc  ale sztuczny jak dla mnie. Nie podoba mi się. 

Wibo eyeliner, w sumie to ja już go pustaka kupiłam :D to jak mogę coś o nim napisać. Czarny mam i jest moim naj, ten srebrny słaby...

Krem Thalion, niby taki super, zbierał ochy i achy ... nie u mnie. Jedno co mi odpowiadało to zapach, po użyciu ściągnął mi skórę i dziwnie się czułam :D Męczyłam długo, za długo.

Tak to wszystko wygląda u mnie.

Przy okazji... na fb i insta wisi konkurs, który trwa do końca niedzieli.
W poniedziałek pojawi się nowy mini konkurs na fb.
Gdy wybije magiczne 300 obserwatorów pojawi się duże rozdanie z pudłem kosmetyków.
Szykuję jeszcze pewną akcje ale o tym na dniach. 
Jak już wspomniałam doba to za mało, głowa pewna pomysłów tylko czasu mało.

Miłego wieczoru. 


61 komentarzy:

  1. Ciekawe produkty. Ja nawet nie zbieram pustaków bo mój narzeczony także nie rozumie po co zostawiać puste opakowania :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie Ci poszło, ja znam chyba tylko Białego Jelenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. calkiem, całkiem w styczniu będzie chyba więcej :D

      Usuń
  3. Spore denko ;) Dla mnie Thalion był całkiem ok :) Żele z Yves Rocher uwielbiam, mam ten co Ty <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe czy Twój Luby czyta bloga, pewnie zaraz będzie szukał tajnej skrytki :D
    Dużo fajnych produktów, fajnych marek :) Muszę wypróbować kulkę od NIVEA jak polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecam ;) Na szczęście nie czyta... chyba :D

      Usuń
  5. Ten płyn micelarny z Long4 też mm i jest o dupę rozbić:/ W żelach tych z Biedry zakochałam się, ale tylko w Japoni i Maroko :)Biały Jeleń też na dłużej u mnie zagościł :)
    A reszty nie miałam, no prócz BB i kulki Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału z nim nie ma, myślałam że będzie lepszy ten Long4...

      Usuń
    2. Ja tez nie jestem z niego zadowolona, ale był w zestawie więc używam nie żałując go:) szybciej się skończy

      Usuń
  6. Peelingi Tutti Frutti są super :) a kulki dla mnie średnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam każde peelingi ale te są ekstra.

      Usuń
  7. Białego Jelenia miałam balsam Poza ładnym zapachem nie widziałam żadnych innych pozytywów: bardzo długo się wchłaniał, pozostawiał smugi. :( Kilkakrotnie przechodziłam obok półki z żelami intymnymi tej marki, ale jakoś wcześniejsze złe doświadczenia skutecznie mnie odstraszały od ponownego zakupu czegokolwiek tej firmy. Skoro tak zachwalasz to może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Białego lubię tylko płyny do higieny... miałam szampony ale jakoś bez szału.

      Usuń
  8. Muszę sprawdzić te żele z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam teraz blogowy kryzys za to :D Duże denko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dziś miałam się w końcu zabrać za swoje denko, ale patrząc na zegarek, chyba znowu nic z tego nie będzie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zużycia :) ja się muszę zabrać za zrobienie zdjęć moim pustym opakowaniom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denka sa fajne, tylko te śmieci już nie tak bardzo :D

      Usuń
  12. Wielu z nich nie znam, ale pora to chyba nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie denko ciekawe- jak zawsze :) sporo zachęcających produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tylko żeby nie było że Cie kuszę :D

      Usuń
  14. Białego Jelenia lubię do higieny intymnej :) Dużo ciekawych produktów zużyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam szamponu babuszki do włosów farbowanych i szczerze mówiąc zapach zniewalający. Czy jakieś rezultaty widzę? Powiem, że owszem były mięciutkie ale zauważyłam, że bardziej się puszą a takiego efektu bardzo nie lubię, ponieważ na gęstych włosach nie za ciekawie wygląda. Ale nie powiem, że zły, bo sam skład przyciąga myślę, że to taki ratunek dla alergików. Zachęciłaś mnie do wypróbowania BeBeauty Japonia już sama nazwa przyciąga. Pozdrawiam, obserwuję i zapraszam na swojego bloga :)
    http://heroblvck.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niby ten szampon ma fajny skład, ale jakoś mi nie podpasował i z łupieżem nie dał rady ;/

      Usuń
  16. Większości produktów nie miałam
    Peelingi tutti frutti też bardzo lubię; )
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  17. ojej, calkiem sporo tego, ciekawe gdybym tak odkladala puste opakowania, to ile by mi sie uzbieralo po miesiacu...
    Milego dnia kochana!

    OdpowiedzUsuń
  18. Musze ten płyn Białego Jelenia spróbować, mam obecnie Ziajowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaje kupowałam kiedyś, nawet lubiłam... jednak wole BJ/

      Usuń
  19. Dużo zużyłaś, mój mąż zawsze jak coś się skończy od razu wywala :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie znam tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem niezłe denko :) Biały Jeleń u mnie czeka, Tutti Frutti też bardzo lubię! Krem Thalion też polubiłam, ale i tak ze względu na cenę nie kupię pełnowymiarowego. A Long4Lashes chciałam kupić w zestawie jak się pojawiły w Rossku, ale w końcu odpuściłam (ja serum sobie bardzo chwalę!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cen kremu wysoka, wolę coś innego. Właśnie widziałam w rosku, moja znajoma tez sobie serum chwali.

      Usuń
    2. Moje rzęsy po nim były cudne, kupię kolejne opakowanie :)

      Usuń
  22. Lubię kulkę Nivea. Mnie też odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam jedynie kulkę z Nivea. Jest ok, ale następnym razem sięgnę po wersje w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile zużyć;) ja bardzo lubię to serum long4lashes i mi służy jak narazie;)ciekawi mnie żel o zapachu kandyzowanej pomarańczy, uwielbiam takie i mógłby mi się spodobać;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mało co znam :) Zaciekawił mnie BeBeauty Japonia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. byłam ciekawa tego płynu z L4L, szkoda, że nie ejst lepszy

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie też doba jest stanowczo za krótka ;/

    Używam kulek z nivei i bardzo je lubię.
    Kupiłam sobie też miniaturkę jelenia, ale inna wersja i jestem ciekawa co pokaże.
    Peelingi z farmony też bardzo lubię ;)
    A żele z YR są obłedne!!

    Reszty niestety nie znam

    OdpowiedzUsuń
  28. Ładne denko, mam jedynie ten płyn do demakijażu Long4Lashes, ale jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Również lubię kulki ;) NIVEA, ale na pierwszym miejscu jest różowe Fa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...