piątek, 13 listopada 2015

Rossmann Jak Kupować i Nie Zwariować ?!

Witajcie, 
promocje, obniżki, wyprzedaże kuszą i kusić będą. 
Co jakiś czas drogeria Rossmann robi akcję -x%, a w  " Baby" wstępuje demon! - bo tego cyrku inaczej nazywać nie można. 




 Wchodzisz do drogerii, pełno ludzi... gdzie? 
Oczywiście przy szafach z kosmetykami kolorowymi. 
Byłam w drugim tygodniu gdzie korzystnie można nabyć cienie, kredki, tusze. I co, powiem ?
 Nigdy więcej!! Baby oszalaly, bo kobietami nazwać ich nie można. 
Opętanie wersja HARD! Serio. 
Na cholerę produkty z NAPISEM TESTER?! Ja się pytam... 
 Wszystko zmacane, pootwierane, porozsypywane, brudne i ble. 
 Jak to mawia Czesio: 
"Syf, kiła, mogiła" !

 Ochroniarz biega między półkami, nie wiadomo za czym, biedna ekspedientka nie wiem co mówić, gdy ktoś pyta o produkt.
Cyrk na kółkach. Brak tylko lepszych przebrań... może na następny raz drogeria zafunduje pracownikom lepsze stroje :D Będzie weselej.
 Plany zakupowe mialam dość duże, nie udało się. W moje ręce padł eyeliner-ostatnio, miał być czarny okazał się srebrny i na dodatek zmacany. Tak oglądałam, nie mam nawyku otwierać kosmetyków w sklepie :D 
 Lakier, który jak okazało się w domu, wcześniej był otwarty :/ 


 Na kolejne takie akcje z pewnością się nie wybiorę, wolę zamówić on-line. Bo takie zakupy również zrealizowałam. I okazuje się, że wszystko jest idealnie.
Jakiś czas temu Rossmann, otworzył swój sklep również w internetach i chwała im za to. Masz bezstresowe zakupy, z dostawą do domu- jeśli takową wybierzesz. 
Wariantów jest kilka, jak kto woli, ja oszczędzając na zakupach ponad 50 złotych, wybrałam dostawę pod same drzwi.
Wszystko sobie monitorujemy, a paczka przychodzi po ok. 2 dniach. 

Sam jej wygląd już świadczy o tym, ze będzie ok. 
Duży karton, chociaż zawartość nie wielka, wszystko zafoliowane folią. Nie tknięte... co widać na pierwszy rzut oka. 
Czysto, ładnie i tak jak powinno być. 

Co kupiłam... wiadomo... lakiery, moje ostatnie chciejstwa lakierowe zostały zrealizowane! juupiii..


Mięta Eveline była od dawna planowana, reszta co zielone to moje :D
MissSporty, zaciekawiła mnie nowa seria, aż dziwne bo nie lubię tej marki.
Astor, jest bardzo ciekawy, świąteczny.
w sumie Manhatany nabyłam po 1,49 :D Spowodowane było to chyba wprowadzeniem nowej serii.



Wibo i Lovely wszyscy mają to mam i ja :))



Podsumowując, kolejne super akcje moje zakupy na pewno będą odbywać się z domowego zacisza, w wygodnym fotelu z kubkiem kawy w ręku :)

Gdy zapragnę się pośmiać i przeżyć chwilę grozy, włączę tv i obejrzę film, nie ma moje nerwy "szarpać się" o jakąś bzdurę.
Podobnie dzieję się w Lidlu, tam to już całkiem hardcore... czasem wkracza policja :D
!!!Ludzie nie zniżajcie się do poziomu dzikusów!!!

Jak wasze zakupy Rossmannowe?

Miłego Dnia!



51 komentarzy:

  1. Ja byłam na promocji "oczowej" i o dziwo było spokojnie...przy szafach było nas tylko dwie...aczkolwiek druga kobitka mimo że były testery otwierała wszystko po kolei ehh...a ekspedientka nie zwróciła jej uwagi...wzięłam szybko mój ulubiony tusz x2...na szczęście jest wodoodporny i mało kto je kupuje a już na pewno nie otwiera...żel do brwi...wisiał gdzie indziej więc nikt go z pewnością nie otwierał...i poszłam spokojnym krokiem do kasy. Ale teraz przede mną akcja "twarzowa" i tego się bardzo obawiam ehh.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja byłam wczoraj, tłumu nie było, ale na nic się nie skusiłam. Jestem dumna z siebie :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami mam wrażenie że niektórym zostało coś z pradawnych przodków, ludzie mają wrodzoną walkę o wszelkiego rodzaju dobra...Ale żeby np. o lakiery do paznokci? Przesada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę robią z siebie w ten spodsposób idiotow :/

      Usuń
  4. Ja kupiłam zaklejony cień, nie otwierany. Ale też odchodzę już od zakupów w drogeriach, niech pomyślą o lepszym zabezpieczaniu kosmetyków przed otwieraniem albo zostanie im tylko taka rubaszna klientela i niech się taplają w tych kosmetykach razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musieliby chyba kłódki pozakładać :D

      Usuń
  5. Żenada z tym Rossmanem, ludzie rzucają się jak na ochłapy. Nie chadzam. Nie będę się biła o towar OMG, czasy takie, że nie jeden Rossmann coś sprzedaje...

    OdpowiedzUsuń
  6. ładne lakiery! Akcja to będzie teraz z podkładami jutro...
    No bardzo nie fajne jest jak Pani nie chcą wyciągać produktów z szafek, a wszystkie inne produkty pootwierane...

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzam to szaleństwo :P Jak były szminki to nigdzie nie mogłam już znaleźć Rouge Edition Velvet w kolorze 07, a wszystkie pozostałe były pootwierane. Z lakierami zaszalałam, produkty do oczu wzięłam 3, a do twarzy zamierzam kupić tylko jeden podkład ;) Ceny trzeba najpierw ogarnąć, czy rzeczywiście się opłaca, bo często w drogeriach internetowych i tak jest taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem można jakaś super okazję upolować na internetach ;)

      Usuń
  8. I tak najlepsze było jak kobiety sobie wzajemnie z koszyków produkty wyciągały ^^ Szał ciał w tych promocyjnych dniach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego zazwyczaj chodzę do Rossmanna na uboczu i pierwszej dni promocji. A kosmetyki do makijażu oczu kupiłam w drogerii internetowej - mam wszystko co chciałam i mam pewność, że nic nie jest "zmacane". Bo masakra, jak tak wszystko otwierają :/ strach kupować :/ mam nadzieję, że z korektorem mi się jakoś uda w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie korektor by mi się przydał ale się wytrzymałam :D

      Usuń
  10. The Lovely and the Eveline polishes are my favorite ones and I am super curious how they are. This is a fantastic haul, I usually buy polishes from Rossmann when I am abroad because in our country these shops does not exist :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję i łącze sie w bólu z Tobą bo u nas to samo...
    Ja jeszcze Wibo nie mam żadnego, za to zakupiłam dwa lakiery z Lovely. Ten świąteczny właśnie zakupiłam ale jak się w domu okazało to ma piaskowe wykończenie :( a ja chciałam normalne brokatkowe świecące i lśniące. No nic na pewno wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie większość mavpiaskowe wykończenie.

      Usuń
  12. Ja nie chodzę na te promocje, to jakiś normalnie wyścig szczurów. Moja koleżanka ostatnio się śmiała, że to prawdziwa walka o życie. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. co ja się na oglądałam w pierwszym tyg promocji to zbaraniałam, zzieleniełam i prawie zemdlałam. porażka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam 2 rosski w pobliżu i wybieram tego w zaciszu, bo tam mało ludzi chadza, choć dzisiaj jak wybrałam się na podkłady to było ich za dużo...ludziów oczywiście ;) kupiłam kilka lakierów, które jak się okazuje będą teraz u mnie bo ich przyszła właścicielka nabyła już swoje nawet w tych samych kolorach XD :P za to kupiłam 2 tusze i chyba 2 cienie ;) teraz się zastanawiam czy coś kupić na tej promocji ale na spokojnie pójdę bo dziś szał ciał był jak wspomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to widać co do wyboru mamy podobne gusty ;)) w sumie ciekawe jakie te tusze kupiłaś :D

      Usuń
  15. Też byłam zdegustowana stanem kosmetyków z szaf.

    OdpowiedzUsuń
  16. No coż niektórzy nie wiedzą jak używać testerów:(((

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten tłum skutecznie mnie zniechęcił. Wolę już więcej zapłacić i wiedzieć, że jestem pierwszą osobą, która z danego kosmetyku korzysta;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem można upolować nawet taniej w Internecie

      Usuń
  18. Ja zawsze idę na promocję do Rossmana w pierwszy dzień rano przed pracą, więc jest zawsze jeszcze spokój, a półki pełne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłaM w drugim dniu, może godzina nie ta. Wczoraj będąc w centrum, przeszłam obok poprostu, bo straszny tłum :/

      Usuń
  19. Zastanawiałam się nad zakupami w rosku online, ale jakoś strona sklepu mnie przeraża swoją grafiką i nie umiem się na niej odnaleźć.
    A co do akcji ostatnich to o dziwo u mnie w rosku spokojnie. Może w tym większym był szał, ale tam mnie jeszcze nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię ten sklep, właśnie za grafike jest tak inaczej :)

      Usuń
  20. piekne lakiery :)
    ja tez nie znosze takich 'akcji', poza tym co to za kultura otwierania kosmetykow w sklepie?

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie koło domu na szczęście w Rosku spokój i cisza, a półki w miarę pełne :) A że znam dziewczyny to zawsze wyciągają mi na promocji z magazynu zapakowane, świeże i nie macane produkty - i chwała im za to :)
    Ale pamiętam jak pół roku temu dwie babeczki pobiły się w innym Rosku przy mnie o...róż do policzków hahaha :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Normalnie jak za komuny - tłumy, przepychanki :D Też nienawidzę macania kosmetyków i chyba zjechałabym taką, co się maluje w sklepie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja właśnie dodałam post, w którym opisałam co wczoraj przeżywałam stojąc przy szafach... Eh... :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne nabytki ;) Ten szał promocyjny dzisiaj doświadczyłam kupując podkład i puder ;<

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też teraz nic nie kupiłam, przeraża mnie jak te wszystkie babochy odkręcają co im wlezie do łap. Miałam ochotę na tusz maxfaktora ale jakbym tak miała wydać 30zeta na odkręcony to bym kogoś uszkodziła chyba. Można w tej cenie kupić je online, zapakowane pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie też malują się normalnie kosmetykami do sprzedaży, scena w Rossmannie normalna, jakoś w innych drogeriach ekspedientki mogą tego pilnować a tam nie. Również bardzo często kupuję drogą online :)
    Kupiłam chyba ten sam szary lakier z wibo i jeszcze ten czerwony z serii Royal, jeden dla siebie, jeden do rozdania. :D Ten szary uwielbiam, łączę go sobie z takim topem holosiowym i jestem w sumie bardziej z niego zadowolona niż z tego czerwonego. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nooooo nie pytaj! Kupiłam tusze - Z KOŃCA SZAFY WYJĘŁAM , bo nie chciałam żeby nie były pokitrane i nie otwierałam w sklepie , bo stwerdziłam, że byłoby to chamskie i co? Wchodzę do domu - otiwieram i oczywiście były macane.... ręce opadają!

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż się cieszę, że podczas moich zakupów nie było takich tłumów w sklepie. Może te zakupy przez internet to jednak lepsza opcja... ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dawno tam nie byłam, poszłam w niedzielę rano po puder i Alterrę, były pustki, ludzie chyba spali jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja w tamtym roku zamówiłam sobie parę rzeczy z Rossa online a i tak jeden z produktów był już zmacany xD teraz na szczęście nie szaleję bo moj portfel mi na to nie pozwala :D kupiłam 3 rzeczy i narazie koniec - na szczęście wszystko "niemacane" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...