piątek, 10 lipca 2015

DENKO CZERWIEC 2015


Nareszcie jest DENKO z  minionego miesiąca.
W czerwcu udało mi się "wykończyć" sporo produktów do pielęgnacji włosów.
Zapraszam na podgląd i kilka słów, co lubię najbardziej.



Zacznę od włosów, po tym jak napaliłam się znów na długie, piękne włosy ( tak, tak, a wszystko przez włosomaniaczki :D) wróciła mi dawna MANIA szczególnego dbania o mój czerep.
Od zawsze walczę z łupieżem i tylko specjalistyczne szampony z apteki dają radę, ostatnio naturalne szampony trochę mi pomogły. Mimo to od czasu do czasu stosuję KETOXIN forte ( polecam) 
No to mała anegdotka związana z zakupem tego specyfiku...

Będą w aptece, proszę o szampon KETOXIN forte, Pani Magister do mnie, że prosi o receptę.
Jakie moje zdziwienie, od kiedy ten szampon jest na receptę?! 
Mówię, przecież to jest bez recepty... a Ona, że tak silny lek jak KETONAL to wyłącznie na receptę :D 
Zaczęłam się śmiać, tłumacząc, że źle mnie zrozumiała, bo chcę KETOXIN- taki szampon leczniczy, przeciwłupieżowy.
Szamponu i tak nie kupiłam, bo nie było i nawet o nim nie słyszeli. 
Dziwne, bo wszędzie indziej jest dostępny.
Poirytowana całą sytuacją kazałam Pani sprawdzić w internecie, że taki szampon istnieje.

Wróćmy do zużyć:
Moi włosowi pomocnicy 


Maska Drożdżowa Bania Agafi, uwielbiam ją za zapach i konsystencję. Włosy po niej są gładkie, miękkie i cudnie pachną. Mój hit! Zaraziłam nią nawet znajomą ;)

Szampon Symulujący wzrost włosów Bania Agafi, lubię go że dobrze myje włosy, pomógł mi zmyć resztki farby. Nie wiem czy tylko u mnie tak jest, że te naturalne szampony szybko zmywają koloryzację. Nareszcie mam naturalny kolor włosów. Ciekawe jak długo :D 
Ziołowy zapach bardzo mi odpowiada, łatwo włosy się rozczesują, szkoda tylko, że tak szybko się kończy.

Maska KALLOS, BLUEBERRY i z nią bardzo się polubiłam, śmiałam się, że wystarczy na rok. Niestety tak się nie stało, dwa miesiące i po puszce litrowej. Włosy po niej są gładkie, miękkie i lśniące- dla mnie boomba. Oczywiście zaraziłam nią znajomą, jaki mam dar przekonywania :D 

Odżywka Timotei. Dość fajna, ciekawy zapach, bardzo szybko ją zużyłam jak na te kilka razy bardzo dobrze radziła sobie z moimi włosami. 

Szampon Pantene 2w1 przeciwłupieżowy, używam go gdy nie mam czasu na oleje, maski, na szybko myję nim włosy, jest ok.

Olejek do włosów Pantene, tego przyjemniaczka skończyć nie mogłam, ładnie pachnie, dobrze się wchłania,kropla wystarczy by zwilżyć końcówki. Bardzo wydajny. Szkoda, że gdy wlejemy na dłoń w pierwszej chwili czuć alkohol, a później miły zapach. Mimo wszystko radził sobie z moimi końcówkami, które mają resztki rozjaśniacza i farby. 

Jak widać mieszam naturalne kosmetyki z normalnymi i moim włosom to opowiada, rosną i są w coraz lepszej formie.

Kolejnymi pustakami okazały się środku do mycia


Żel ISANA, trzy warianty zapachowe, wszystkie bardzo fajne. Ciekawe letnie zapachy, dobrze nimi się myje, nie wysuszają, dobrze się pienią. Za cenę trzech złotych warto je przetestować.

Mydło Biały Jeleń BIOmega, to bardzo odpowiadało mojemu małemu synkowi, sama po nie sięgałam i dobrze współgrało z moją skórą. nie podrażniło, nie wysuszyło, godne polecenia gdy nasza skóra różnie reaguje na inne mydła. 

Na koniec hit i kit? 


Krem PENATEN, bardzo się z nim polubiłam odpowiedni dla mojej skóry twarzy jak i do skóry ciała mojego małego Kubusia. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, ładnie pachnie, jest lekki. Przywieziony z Niemiec, nie rozglądałam się za nim u nas. Mam już wersję tego kremu w tubce. 

Woda toaletowa AVON FEMME, początkowo ją bardzo lubiłam, ostatnie pół butelki męczyłam i miałam jej dość, resztę swojego żywota skończyła jako odświeżacz w łazience. Swojego czasu miałam liczną kolekcję avonowych zapachów, znudziły mi się i w każdym flakonie, wcześniej bądź później wyczuwam "nutę mydlaną":D ależ się wybredna zrobiłam haha
Raczej jej nie kupię. 

Tak prezentuję się moje denko z czerwca, nie ma w nim konkretnego bubla, no może tylko ta woda, która mnie znudziła. Reszta na zielono zaznaczonych zyskała status moich ulubieńców, aż nie możliwe że ich tylu jest.


Znacie te kosmetyki? Lubicie?
W najbliższym czasie postaram się o konkretne recenzję produktów przedstawionych powyżej.

Miłego Dnia!


39 komentarzy:

  1. Kilka produktów znam i mam podobną opinię na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe Avon - swego czasu robił boskie perfumy, takie charakterystyczne i bez tej nuty mydlanej. Miałam taki orientalny, nie pamiętam nazwy, ale w nutach miał śliwkę i chyba kardamon. Potem zaczęli produkować zapachy do szybkiego zapomnienia... acz przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawniej były takie wyraziste i każdy indywidualny, teraz mam wrażenie wszystkie "na jedno kopyto" ;/

      Usuń
  3. Jakim cudem zużyłaś litr w dwa miesiące? :D Kurcze, ja mam długie włosy a maseczki 250ml męczę niemal pół roku XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha można by powiedzieć, że jem maski i odżywki :D Myję włosy co drugi dzień więc trochę tego idzie, czasem mamie farbuję włosy to jej też przy okazji nakładam swoje specyfiki. Nawet przyjaciółka załapała się na spa dla włosów. Litr maski poszedł nim się obejrzałam ;)

      Usuń
  4. Jakie duże zużycie :D też niedawno skończyłam maskę z Banii Agafii :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham maske drozdzowa Agafii i szampon na wzrost wlosow ;) sa cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jak widać nie ja jedna ją uwielbiam :)

      Usuń
  7. Maska drożdżowa i Maska Kallos, Blueberry to moje ulubione, oczywiście dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę od dawna na BLUEBERRY. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadnego kosmetyku z Twojego denka nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tą odżywkę Timotei, dostałam ją, ale pamiętając poprzednie spotkanie z produktami tej firmy boje się użyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu aż tak źle było.
      Ja tej marki wieki nie miałam, jakoś nie specjalnie zachęcająca ostatnio.

      Usuń
  11. ładne denko! musze wypróbować maskę z Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja czaję się jeszcze na inne warianty :)

      Usuń
  12. Faktycznie dużo włosowych kosemtyków :) Kallosy mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy próbowałaś ale u mnie na łupież pomaga Nizoral (łupieżu dostaję od niektórych szamponów). Ta maska mnie prześladuje :) muszę ją w końcu kupić http://kisieltruskawkowy.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety maska drożdżowa się nie sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nice
    Dazzlingzest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nice
    Dazzlingzest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nice
    Dazzlingzest.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja mam Avon Femme i póki co dla mnie jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam jedynie odżywkę z timotei i lubiłam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dziękujemy! ;) Ojej, gratuluję i życzę dużo wytrwałości ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie miałam nic z Twojego denka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja swoją maskę z Kallosa mam prawie od roku, a ledwo widać że cokolwiek z niej ubyło. I nie wiem ile mi potrwa całkowite zużycie ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam te żele pod prysznic z isany <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...